niedziela, 29 kwietnia 2012

008.


Godzina wychowawcza, najbardziej luźna lekcja w całym życiu. Siedziałam obok Janet, jedynej dziewczyny (pomijając mnie) w całej klasie, która zbytnio nie jara się Banami. Ta dość niewysoka niewiasta o rudych włosach, piegach na nosie, zielonych oczach oraz białej cerze jest kimś z kim mogę porozmawiać. Nie jest przyjaciółką, tylko takim duchowym wsparciem. Dużo w życiu przeszła i nie umie ufać ludziom, podobnie do mnie. Więc, po prostu się sobie wyżalamy i nawzajem wspieramy, zero przyjaźni. Może i dziwne, ale realne.
Dzwonek, no nareszcie.
- Berry, zaczekaj, proszę.
Podeszłam do biurka naszej wychowawczyni.
- Co się stało? – spytałam, lekko się uśmiechając.
- Masz trochę zaległości. Chciałabym porozmawiać z Twoją mamą, przekażesz jej to czy będę musiała zadzwonić?
- Przekażę. Do widzenia. – mruknęłam i opuściłam klasę.
I bądź tu miłym dla ludzi.
Ciekawe co tam u Bananów.. Kiedy oni w ogóle mają zamiar wrócić do Londynu? Nie żeby coś, no wiecie, ale mieszkanie z nimi jest męczące, serio.
Wróciłam do domu i rzuciłam się na kanapę, przy tym zwalając z niej Platynkę.
- Auu? – tak jakby zapytał.
- Może być ‘auu’, ale mi jest wygodnie. – chłopak chyba zbytnio nie zrozumiał o co mi chodzi bo się na mnie dziwnie patrzył – nieważne, siadaj. – przesunęłam się żeby zrobić mu miejsce – Gdzie reszta watahy?
- Na dworze, nad basenem siedzą.
- A ty? Czemu jesteś sam?
- No bo się na nich obraziłem.
- Aha, czemu?
- Wrzucili mi ostatni kawałek kiełbasy do basenu. – warknął.
Prychnęłam i cicho zachichotałam.
- Wstawaj, Hooooraaan! Zobacz jaka ładna pogoda, chodź do chłopaków. Zemścimy się na nich, a potem odkupią ci kiełbasę.
- No, dobra.
Skończyło się tak, że po dwudziestu minutach byliśmy całą szóstką przy basenie. 4/5 Bananów była w wodzie, a ja z Malikiem czatowaliśmy na lądzie, opalając nasze blade ciała.
- Zamierzasz powiedzieć Harry’emu, że palisz? – spytał Czarnowłosy Banan.
- Nie.
- A o tym, że się cięłaś?
- Nie.
- A powiesz mi coś innego dziś niż ‘nie’?
- Nie.
- Berryyyyy..
- Nie.
- Ogarnij się.
- Nie.
- Więc, sądzisz, że Brad Pitt jest ode mnie gorętszy?
- Niee. – chwila ciszy. – Co?! Malik! To był podstęp!
- Nie, to była zacna prawda. – uśmiechną się do mnie. – Chłopaki! Berry twierdzi, że jestem gorętszy od Brad’a Pitt’a!
Boże, widzisz i nie grzmisz.
- To był podstęp!
- Nie, Berry, to prawda!
- Oj, spieprzaj Malik.
Walnęłam chłopaka w ramię i popatrzyłam w stronę basenu. Dopiero teraz odkryłam, że jeżeli chłopaki się kąpią to muszą być bez koszulek. Pozwoliłam sobie trochę pooglądać. To brzmi jakbym była jakimś PedoBear’em od spraw chłopców.
Berry, weź się ogarnij.
Po godzinie opalania i kąpania się zasiedliśmy na kanapie.
- Żarcie gdzieś wyszło. – mruknął Liam, patrząc na Niallera.
- Zdarza się – mruknął blondyn.
- Lou i Berry, idźcie do Tesco! – krzyknął Harry.
- Co? Czemu ja? Co? Czemu on? Czemu Tesco? Co? No, Czemu? – spytałam.
- Powtarzasz się, dziewczynko. – stwierdził Zayn.
- Bo ty, bo on, bo Tesco, bo tak. – odpowiedział mi Liam.
- Super. – mruknął sarkastycznie Louis.

Wyszłam z samochodu Tomlinsona i skierowałam się do Tesco, nie czekając na chłopaka. Wzięłam koszyk i pokierowałam się na mięso. Od razu, bez zastanowienia, wpakowałam kiełbasę i szłam dalej. Jakieś mleko, jogurty, ser, owoce, kawa i herbata, napoje i soki oraz oczywiście słodycze. Z wleczącym się za mną Louis’em podeszłam do kasy i zapłaciłam.
Po paru minutach już wchodziliśmy do domu, w kuchni rozpakowaliśmy zakupy, w ogóle ze sobą nie rozmawiając. Lou chyba mnie jakoś nie lubi..
- Alarm! Zayn przy kiblu! Powtarzam, Zayn przy kiblu! Alarm! – Niall biegał po domu i informował wszystkich o tym, że Zayn chyba wymiotuje. Pobiegłam z Louis’em do łazienki. Widok nie był za bardzo ciekawy, wymiotujący i klęczący Zayn to nic interesującego, uwierzcie. Lou do niego podszedł i spytał:
- Znowu przedawkowałeś Skrzypovitę?!
Co?! Zayn przedawkował kiedyś Skrzypovitę?! A w ogóle można coś takiego zrobić?! Ja pierdolę.. zaczynam się bać tych chłopaków. 
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego co on zrobił i zaczęłam się śmiać.
- Nie, tym razem Belissę Sun. – mruknął Malik w przerwie wymiotów, a my z Louisem zrobiliśmy wspólnego facepalma.

Po incydencie związanym z Zayn’em i Belissą Sun zwołałam naradę rodziną. Po paru minutach wszyscy siedzieliśmy w salonie.
- Chłopaki, to miała być rodzinna narada.
- No ale profilaktycznie rzecz biorąc, jestem w rodzinie. – odezwał się Harry.
- No ty tak, ale chłopaki nie do końca..
- No ale, profilaktycznie rzecz biorąc..
- Harry, przymknij się bo zaraz wyślę Cię na Ibizę i już nie będziesz w rodzinie oraz nie będziesz brał profilaktycznie jakiś rzeczy  – mruknęłam.
- One night in Ibiza! – zaśpiewał Zayn.
- A pro po Ibizy, byłem kiedyś na Ibizie. – oświadczył Tommo.
- Czarujące, serio.. – mruknęłam – Mogę przejść do tematu? Dzięki. A więc, mamooo, moja wychowawczyni chcę żebyś do niej poszła.
- Co znowu zrobiłaś?
-Mam zaległości.
- Aha, chłopcy ostatnio marudzili, że im się nudzi, więc pomogą ci z nauką. I nie widzę sprzeciwów. – zagroziła Bananom palcem.
- A mogę ja coś powiedzieć? – spytał Harrold. – Chłopaki, mamo, wiecie o co chodzi, bo chodzi mi o ten temat, co wy wiecie o chodzi, ale Berry nie wie o chodzi.
- A, o to ci chodzi, no to mów. – rozkazał Liam.
- Berry, chciałabyś wyjechać z nami do Londynu?

____________________________________________________
Wiem, wiem, że krótki i beznadziejny, ale nie mogłam nic lepszego wymyśleć, bo ciągle śmiałam sie z tego, że Zayn przedawkował Skrzypovitę XD
Przeżyłam istny szok, gdy zorientowałam sie, że ponad 60 osób kliknęło, że czytają mojego bloga.. jeżeli jest Was ponad 60, to jak dużo komentarzy moge mieć pod tym rozdziałem? <3 xx 

31 komentarzy:

  1. Jest suuper <3 :) szkoda że tak rzadko :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty rozdział czekałam jak ten włóczykij i się doczekałam tylko czemu tak długo ;( ? Proszę pisz częściej lub dłuzsze rozdziały bo mnie tu rozwala z niedosytu rozdziałów ;***

    OdpowiedzUsuń
  3. Boooski ! Ciekawe czy się zgodzi Berry :) Myślę, że taak. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nareeeszciee! Nie mogłam się już doczekać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaak, świetny rozdział, akcja ze Skrzypowitą najlepsza! XD pisz dalej pizz!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny.. :-) Przedawkowal belisse sun.. Ciekawi mnie dlaczego stosunki Louis & Berry sa takie "dziwne" z niecierpliwiscia czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahahah z tym przedawkowaniem było najlepsze bozee siedze i sie smieje
    zajbeisty rozdział
    czekam na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo!!!!
    -Znowu przedawkowałeś Skrzypovitę?!
    To mnie rozwaliło;D chyba z 15 minut się śmiałam
    normalnie nie ogarniam;P
    czekam na nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  9. haghahhahahahhahahahhahahah nie moge hahahahahhahaha
    kooocham twój blog, przed chwilą koleżanka mi go wysłała i przeczytałam cały w niecałe 20 minut ! zajebisty!
    czekam na kolejny rozdział! ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Louis i jego "-Znowu przedawkowałeś Skrzypovitę?!" ... Ahhh ... Kocham to ♥ xD
    Hahah ... Zayn gorętszy od Brad'a Pitt'a xD
    Zajebisty rozdział . <3
    Czekam na next . :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy dodasz następny rozdział? Ten jest oczywiście równie zajebisty jsk wszystkie inne.
    "Znowu przedawkowałeś Skrzypowitę?"; "Nie, Bellisę Sun"
    hahah...te texty mnie rozwalają ;D
    Czy Zayn i Berry będą razem.?

    ~ Paula

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebisty :D czekam na następny :D niech berry się zgodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie no z tą skrzypowitą i belissą to dowaliłaś xDD
    zarąbiste,dawaj szybko nowy ;x
    www.steal-heart.blogspot.com
    www.unusual-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebisty ;**
    Hahaha Zayn i Belissa Sun & Skrzypovita xD
    Biedny Nialler kiełbasę mu wyrzucili >.<
    Czekam na nn <3
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham to opowiadanie jak żadne inne! :D i czekam na następne xx

    OdpowiedzUsuń
  16. nie czekaj na 60 komentarzy dodaj już ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Malik i Skrzypovita... MISTRZOSTWO!
    Bardzo fajne masz to opowiadanie. Mimo wszystko optymistyczne i taaakie zabawne :) Czeekam z niecierpliwością na kolejny post :D
    Też piszę opowiadanie i bardzo bym się cieszyla, gdybyś kiedyś zerknęła:
    www.podajmireke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham twoje opowiadanie , takie oryginalne . :D o bracie i sis , coś licze ze Barry bd z Malikem < 3
    http://usesomebodyx3.blogspot.com/ zapraszam do mnie jestem nowa .:D
    + dodaję < 3

    OdpowiedzUsuń
  19. no dlaczego każesz nam tak długo czekać.. ? zrób coś żeby Malik się upił... :>

    OdpowiedzUsuń
  20. jedyne co powiem to świetny rozdział;D
    i dasz numer gg? proszę... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejku, nie mogę się doczekać nowego rozdziału... minął już chyba z miesiąc, przestałam już tutaj zaglądać, pomyślałam że może jużcoś dodałaś, wchodzę a tu dalej nic... -,-
    szkoda, czekam dalej -,-
    Wiki <3

    OdpowiedzUsuń
  22. super rozdział :) kiedy następny co? ob był jak najszypciej!!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam twój blog ♥ Super piszesz . Kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW! Cudownie piszesz! <3

    Tymczasem zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam wraz z przyjaciółką i liczymy na jakieś zdania, opinie, krytykę. :)
    http://becauseremainedmeonlyonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawde fajnie piszesz, dzisiaj weszłam na twojego bloga i oniemiałam! Cudowna historia :D
    Zapraszam do mnie :D
    http://i-was-wrong.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Błagam dodaj w końcu nowy rozdział:D
    Kiedy czytam to opowiadanie praktycznie cały czas się śmieję;P Codziennie wchodzę na twojego bloga z nadzieją, że może w końcu trafię na nowy rozdział. Ale niestety codziennie spotyka mnie rozczarowanie;(
    Proszę prowadź dalej tego bloga;D On jest zajebisty<3333

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne to opowiadanie, myślę, że dlugo na NN nie będziemy czekać.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Chłopaki, mamo, wiecie o co chodzi, bo chodzi mi o ten temat, co wy wiecie o chodzi, ale Berry nie wie o chodzi." skopiowałaś to idiotko! W innym opowiadaniu było to samo tylko ime to było Niki! Nie nawidzę kopiar a więc przestaje czytać twojego bloga! Podobał mi się bo fajnie piszesz no ale sorry! Jak zakładasz bloga to postaraj się coś wymyśleć a nie kopiujesz!

    OdpowiedzUsuń