środa, 11 kwietnia 2012

007.

Wiem, że zachowałem się jak idiota w stosunku do Niall’a.. po prostu się zdenerwowałem, minęły już dwa dni, za każdym razem, jak chciałem z nim rozmawiać to mnie olewał albo uciekał.. nigdy nie sądziłem, że on tak mocno może się na mnie gniewać. Naprawdę go zraniłem i zdaję sobie z tego sprawę.. Zaczyna się już czerwiec, ciągle jesteśmy u Stylesów, nie mówię, że mi to przeszkadza, ale trzeba wrócić do Londynu, do Paul’a, do codziennej rutyny. No ale żeby to zrobić to musimy, a raczej Harry musi, wcielić w życie jego plan.
Jak mogę przeprosić Nialla? Ktoś pomoże? Nie? Dzięki.
Hm.. napisać piosenkę? Nie.. nie umiem pisać, ani grać na żadnym instrumencie no chyba, że na trójkącie.. no ale, mniejsza o to, kupić mu prezent? Nie, odpada.. nie chce wyjść na powierzchownego… Nauczyć się irlandzkiego tańca i akcentu, żeby czuj się jak w domu? No nie.. Wziąć go do Nando’s? Odpada, w Holmes Chapel nie ma Nando’s.. Mam dwa wyjścia.. Albo szczerą rozmowę.. albo wstawie jego majtki, najlepiej te brudne, na eBay na koncie anonimowym, potem mu to pokaże i.. O matko, jaki ja jestem dziś dziwny.. no nie? Trzeba pogadać z Berry, o właśnie idzie po schodach, hej Berry!..
-Zayn, idioto! Powiedziałeś to w myślach. – a to powiedziałem na głos.. idiotą jestem ja..
- Co? – zdziwiła się Berry.
- Ehm.. no więc.. nic.. – walnąłem się z ręki w czoło.
- Zayn, dobrze się czujesz?
- No nie.. jak przeprosić Niallera?
- Porozmawiaj z nim, szczerze, chyba, że masz lepszy pomysł, w co wątpie.
- No wiesz, myślałem, żeby sprzedać jego brudne gacie na eBay i wtedy..
- Jakiś dziwny dziś jesteś.. – zlustrowała mnie wzrokiem i odeszła.
- No właśnie wiem! – krzyknąłem za dziewczyną i znowu strzeliłem sobie facepalm’a.
***
- Jaka fajna panda, zobacz na ten nosek. – zaczął Liam.
- Nooo.. ej.. kupmy sobie pandę.
- Dobry pomysł, czemu nie?
- Taaaak, i nazwiemy ją Panda?
- Jakiś twórczy dziś jesteś, Niall. – zaśmiał się.
- Sratatata.. – mruknąłem pod nosem i wygiąłem usta w podkówkę.
Właśnie oglądaliśmy filmiki z pandami, fajne zwierzęta, serio.
- Nie obrażaj się.. Niam is real! Nie zapominaj, o mnie.
- Jakżebym śmiał. – wyszczerzyłem zęby do Payne’a.
Obserwowaliśmy jak panda przeżuwa bambusa, ale ktoś nam przeszkodził.
- Kogo znowu do nas ciągnie?  - mruknął Liam i podniósł wzrok z nad ekranu laptopa. – Oo.. to ty..
Nie wiedziałem o co chodzi, więc popatrzyłem na drzwi, w których było widać głowę Zayn’a..
- Mogę? – zapytał cicho.
Niewzruszony postanowiłem oglądać pandę. Jednak Liam chyba nie podzielał moje zdania a ciągle trykał mnie w żebra.
- To ja zostawię was samych – powiedział Daddy i wyszedł. Dzięki, Liam..
- Niall, słuchaj, ja chciałem..
- Daj spokój, Malik… rozumiem, wkurzam cie, masz mnie dość, ale niestety gramy w tym samym zespole, więc raczej nie usunę się z twojego życia.. – warknąłem ostro i popatrzyłem mu w oczy, w których dostrzegłem łzy.. Kroił cebule czy co?
Ciągle patrzył się na mnie takim.. pustym spojrzeniem.. może lekko smutnym..
- Co się gapisz jakbyś nagą Megan Fox zobaczył? – mruknęłam chamsko.
- Nie poznaję Cię.. – wyszeptał i pociągnął nosem. Czy on płacze przeze mnie? Myślałem, że.. kroił cebulę, ja nie mogę, Niall, ale wymówka, no jasne, że płacze przez ciebie..
Zayn szybko wyszedł z pokoju i dało się usłyszeć że zbiega po schodach. Nie ogarniam już niczego.. To mój przyjaciel, stara się mnie poprosić a ja zachowuję się jak gówniarz.. Wyjrzałem przez okno, deszcze zaczynał padać, a Zayn stał na chodniku w samym podkoszulku oraz dresach i palił papierosa. Nie no, jestem beznadziejny.. ale z drugiej strony.. Malik już wiele razy mnie przezywał.. no ale.. Kurde, no, czuje się jak w jakiś tanich serialach amerykańskich.. To zaczyna przypominać Modę na sukces.. Gwałtownie odłożyłem laptopa obok i wybiegłem z pokoju. Zbiegłem po schodach, uprzednio wywalając Liama na Louisa, który wywalił lampę. W pośpiechu założyłem buty, bluzę i wziąłem kurtkę Zayna oraz trzaskając drzwiami wybiegłem z domu. Nie wiedziałem co mu powiedzieć, co robić.. Podbiegłem do chłopaka, który właśnie gasił papierosa i po prostu się do niego przytuliłem z całej siły. Po paru sekundach odwzajemnił uścisk, staliśmy tak przez pare minutach.
- Zayn, ja..
- Nie, Niall.. to moja wina, nie potrzebnie na ciebie wtedy na krzyczałem, zachowałem się beznadziejnie.
- No ja też.. tyle razy próbowałeś ze mną gadać, a ja cie olewałem.. no przed chwilę w pokoju. Nie wiem co we mnie wstąpiło.. Wybacz.
- Nie mam czego tobie wybaczać, ty wybacz mi, przepraszam.
- Ja ciebie też.
- Kocham cię, irlandzki blondasku. – uśmiechnął się.
- Ja ciebie również, próżny brunecie. – zaśmialiśmy się i znowu objęliśmy.
Podałem chłopakowi kurtkę i przypominając sobie o deszczu pobiegliśmy do domku.

____________________________________________
Rozdział krótki, ale pisany w 25 minut.. ;) 
Mi sie nawet podoba ;D Lubię pisać dramaty XD
CHCIAŁAM BARDZO, ALE TO BARDZO PODZIĘKOWAĆ OSOBOM KTÓRE KOMENTUJĘ KAŻDY ROZDZIAŁ. TO DUŻO DLA MNIE ZNACZY. KOCHAM WAS <3 

19 komentarzy:

  1. ooo nareszcie sie pogodzilii awww słodkoo
    hahah NIAm is real kocham ten tekst ;*
    kocham tego bloga czekam na kolenjy ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolę Ziall is real! :D
    Świetny rozdział, ey a co będzie dalej? piisz! Jestem ciekawa Berry z nimi wyjedzie? Zakocha się w którymś czy coś? :D
    Czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo suuper słodkie to jak się pogodzili tylko szkoda ze tak mało Harrego i Berry. I jaki plan ma zamiar wcielić w życie Harry

    OdpowiedzUsuń
  4. OMYGYY! to jest meeeega <3
    weź zrób Zialla <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ei dodawaj częściej rozdziały a nie jeden na dwa tyg.
    Ogolnie bardzo fany blog tlk częściej pisz ; 333
    Nie Mogę doczekać sie dalszej części opowiadania
    Buziaczkii Aśkaaaa xxxx xxxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się pogodzili:D
    Rozdział super:P
    ;****

    OdpowiedzUsuń
  7. Nareszcie się pogodzili . :D:D
    Ten "próżny brunet" mnie rozwalił . xDxD

    Ohh ... Ciekawe jaki to plan Hazza chce wcielić w życie ... xD

    Kurdde ..... jestem ciekawa czy Berry będzie z którymś z " Bananów " xDxD No i oczywiście jeśli już będzie miała być to z którym ... xDxDxD

    Czekam na następny rozdział . :D
    Mam nadzieję , że będzie już coś o Berry i Harry'm . :D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. noo nareszcie nowy rozdział! w takim napięciu kobieto nas trzymać :D strasznie słodki rozdział,aż przeczytam drugi raz <3 ;* xx
    www.steal-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. super ;)


    http://next2youu.blog.onet.pl/ zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny! Lubisz pisać dramaty? Ja też.:) I lubię czytać dramaty! Opowiadanie jest cudne, świetne i wgl.;)
    Czekam na nn.;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowego bloga:
    [http://braterstwo1d.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  11. szczerze? dużo bardziej podobał mi sie twój poprzedni blog. ten nie jest wg mnie najlepszy, prawie nic się nie dzieje, albo kłócą się o jakieś beznadziejne rzeczy. przepraszam jeśli cię uraziłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdzaił świetny!;D
    Mogłabyś dodawać nowe częściej?
    Oczywiście pozdrowionka;P
    ;****

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział ;**
    Pogodzili się ;))
    - Kocham cię, irlandzki blondasku.
    - Ja ciebie również, próżny brunecie.
    Haha to mnie rozwala ;P
    Czekam na nn <3
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny ;)
    Ciesze sie ze sie pogodzili ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. super czekam na NN

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzisiaj bedzie nowy rozdział? :d

    OdpowiedzUsuń
  17. noo jest zgoda :DD dawaj nowy rozdział :D i zapraszam na http://nowojorskioccult.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Zajebisty :D czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń