piątek, 9 marca 2012

003.

Stylesowie to szalona rodzina, zawsze Harry wydawał mi się jakiś taki nadpobudliwy, wesoły.. taki.. nadzwyczajny. Oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa.. Po poznaniu jego siostry, Berry, jestem pewny, że osobniki z rodu Styles nie są zwykłymi ludźmi.. jego mama? Bardzo miła kobieta.. ojciec, a raczej ojczym? Czasem ma jakieś odpały, ale można się z nim dogadać, a Berry? No właśnie, Berry to taki orzech do zjedzenia.. no właśnie, orzech.. zjadłbym orzecha, no dobra, ale mniejsza o to, Horan ogarnij się. Siostra Harry’ego jest inna niż jej krewni.. Czasem poważna, rzadko miła, ale ciągle zabawna.. Podobają mi się jej cechy.. Ona sie naprawdę wyróżnia z pośród innych dziewczyn.
Nasz mały Harrold źle znosi kłótnie z Berry… postanowiliśmy z chłopakami, że musimy coś zrobić. Kazali mi coś wymyślić, taa, śmieszne, serio. No bo.. ja i myślenie? Nieee. Odpada. Kurde, no, głodny jestem.
***
Nie zniosę tego dłużej, nie ma szans. Banany uprzykrzają mi życie..
Tak, tak, wiem.. wiem, że trochę przesadzam. No ale, jakbyście się czuli, gdyby czwórka obcych wam facetów władowała się do waszego domu?
Masakra, nie ma co.
I tak, wiem, że to wszystko wyolbrzymiam, bo.. Oni w sumie to nas nie są tacy źli.
Chwila, co? Berry..
O tak, gadam sama ze sobą, punkt dla mnie.
Banany są tu już tydzień, przez te całe 7 dni trochę się u mnie działo.. Z Harrym praktycznie nie rozmawiam, no chyba, że takie proste zdania typu ‘ gdzie pilot? ‘ . Nie rozumiem już nic.. a co jest najgorsze?
Zaczynam się łamać, jak na niego patrzę to po prostu chce mi się płakać.. miałam szansę, a ją zepsułam, replay proszę. Jestem zła na siebie, widzę smutek osoby, na której mi tak cholernie zależy. Tak, naprawdę mi na nim zależy. Uświadomiłam sobie to przedwczoraj.. I co zamierzam z tym zrobić?
Sama nie wiem..
Mama z naszym ojczymem pojechali sobie gdzieś tam do rodziny i zostawili mnie z tymi Bananami. Wytrzymuję z nimi, a to jest postęp. Brawa dla mnie, nie ma co. Okazało się, że Czarny Banan, bodajże Zayn, też pali, więc czasem potajemnie wychodziliśmy razem na papierosa, Platynka Banan kocha jedzenie, ja tak samo, więc od czasu do czasu razem jedliśmy, Marchwiowy Banan zna tyle sucharów i różnych żartów, że okazał się być lepszym mistrzem ciętej riposty ode mnie.. a Łyżkowy? To zdecydowanie najodpowiedzialniejszy okaz watahy. Reasumując, parę razy porozmawiałam sobie z każdym z osobna i wspólnie oraz złamałam stół z Zayn’em, no i rzucałam łyżkami w Liama. O tak, zapomniałam się pochwalić, zapamiętałam ich imiona. Nice.

- Życie jest beznadziejne. – mruknęłam, kątem oka patrząc na mulata, który wraz ze mną palił papierosy z tyłu domu.
- Nie, życie nie jest beznadziejne.. Życie jest śmieszne. Czasem.. jak masz już wszystko, czego tylko pragniesz, wystarczy, że zrobisz jeden błąd, jeden zły krok i wszystko ci się zawali. – mówił szeptem patrząc przed siebie – A najgorsze jest to, że potem trudno odbudować te straty.
- Czy ty coś sugerujesz?
Popatrzył na mnie i odpowiedział.
- Nie.. Nic nie sugeruję.. chociaż, powinnaś pomyśleć czego chcesz.
Od kiedy się z niego taki filozof zrobił?
- Długo palisz? – zmieniłam temat.
- Kolejny  błąd.
- O co ci chodzi?
- Uciekasz od problemów, udajesz kogoś innego.. Oszukujesz nas, a przede wszystkim samą siebie.
- Może mam powody.. – mruknęłam pod nosem.
- Jeżeli użalanie się nad sobą na siłe i próba pokazania światu jaka to ty Nie Jesteś.. to faktycznie, ciekawe powody.
- Nie powiem, miłe to to nie było.
- Ale za to prawdziwe.. – puścił mi oczko – Jeśli naprawdę chcesz to uda Ci się wszystko naprawić. Ale.. musisz spróbować, a przede wszystkim chcieć.
- Zayn.. – zaczęłam.
- Tylko mnie nie bij! – pisnął i odskoczył ode mnie.
- Dziękuję. – szepnęłam i się do niego przytuliłam. Chłopak by najwyraźniej zdziwiony moim gestem ale po paru sekundach odwzajemnił uścisk.
- Nie ma za co.. Jakby co to, zawsze będę starał ci pomóc. – uśmiechnął się, co odwzajemniłam. – A palę od 16 roku życia.. – powiedział, spuszczając głowę w dół.
- Ja też.
- Czemu Ty zaczęłaś?
- Problemy w szkole.. ale głównie brak Harry’ego… a ty?
- Zdecydowanie problemy w szkole.. bójki i tak dalej. 

__________________________________________________
O to i rozdział trzeeeeeci ;)
Mogło być lepiej, wiem -,-
Jutro postaram sie napisać czwórkę. 
Szczerze.. to nie wiem, czy pogodzić Berry i Harryego.. a więc.. PROSZE WAS O TO, ABYŚCIE W KOMENTARZACH PISALI CO O TYM SĄDZICIE. CZY BERRY I HARRY MAJĄ SIE KŁÓCIĆ? 

14 komentarzy:

  1. Trochę kłótni tak, ale żeby się pogodzili <3
    Zayn ma być z Berry :D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział ;) oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. e tam lepiej,jest zarąbiście! Zayn rzeczywiście do Berry pasuje,ale ciekawie by było z Niallem ;D Kocham ich bananowe przezwiska.Świetny rozdział,czekam na więcej! / steal-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. niech sie nie kłócą!

    OdpowiedzUsuń
  5. ejjjjj fajny rozdzial
    chce kolejny i kolejny i chce takich fajnych duzoooo;*:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Mają się pogodzić :) Proszę...
    Czekam z niecierpliwością na następny :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No wreszcie Berry się ogarnia. xD Zaczynam ją lubić. Ah te filozoficzne myśli Zayna, uwielbiam je. :P
    Zapraszam do siebie.
    http://onebandoneloveonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny blog, pisz tak dalej . Jeszcze nigdy nie czytałam czegoś z perspektywy 'bliźniaczej siostry Harry'ego' .Naprawde masz fajny pomysł :) i niech oni się pogodzą , chyba tak będzie lepiej moim zdaniem .
    Pozdrawiam .xoxo

    OdpowiedzUsuń
  9. tyle, że Zayn od 15 roku życia pali, ale to taki szczegół ;d . ogl. jest świetne xD .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja wiem, że od 15 pali, ale nie chciałam z niego robić takiego badboy'a xD

      Usuń
  10. Hahah ... Uwielbiam Te Ich Bananowe Przezwiska . :D
    Niech Ona Się Pogodzi Z Harry'm ... Ale Dopiero W Piątym Rozdziale . :D Niech W Czwartym Będzie Jeszcze Troche Kłótni . :D
    A Te Filozoficzne Myśli Zayn'a ... Kocham . <3

    OdpowiedzUsuń
  11. zajebisty :D niech się pogodzą ale niech się czasami pokłócą ^^ nie mogę się doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ha ha : No bo.. ja i myślenie? Nieee. Odpada. Kurde, no, głodny jestem.
    Nie no MISTRZ xd

    OdpowiedzUsuń